Myśli i aforyzmy

Ze wszystkich tytułów, jakie nadajemy Matce Najświętszej, ten jest najwspanialszy: Bogurodzica Dziewica, Bogiem sławiona Maryja, Matka Niemowlęcia i Matka wielkiego, mistycznego Chrystusa.

Bóg wstąpił nie tylko w ciało ludzkie, Bóg wszedł całkowicie w życie ludzkie.

Sam Bóg dla mnie się narodził i pochyla się nade mną, dla mnie stał się maleńki i bezbronny-jaki ja jednak jestem ważny!

Ludziom dojrzałym Kościół przed oczy stawia Dziecię, pokazuje żłóbek, sianko, pieluszki, aby poważni i mądrzy ludzie stali się jako dzieci, bo to jest największa mądrość.

Kariera każdego człowieka zaczyna się na ziemi... w pieluszce, choćby dziś nosił mundur ambasadora czy generała, i na pieluszce - może nieco większej-się skończy.

I teolog, i filozof muszą o Bogu myśleć górnie, ale gdy już umęczą tym odgórnym myśleniem, najlepiej zrobią, gdy zwalą się na kolana i pokornie modlić się będą.

Szukajmy boga nie na wysokościach, ale na ziemi - w każdej chwili i w każdej naszej sprawie; pomoże nam w tym Maryja, która nie na wyniosłych ołtarzach Syjonu, ale w sajni - w żłobie, położyła Dziecię Boże.

Najwięcej wolności mamy w kontakcie z Bogiem; jest ona tak wielka, że możemy się oprzeć lub poddać całej miłości Boga.

Nie wystarczy urodzić się człowiekiem, trzeba jeszcze być człowiekiem.

Człowiek współczesny, chociażby niewiele wiedział o Ewangelii i nigdy jej nie czytał, pragnie ideałów, które stawiał Chrystus.

Dla obrony wiary Kościół poświęci nawet wolność, ale dla zachowania wolności nie poświęci nigdy wiary.

Nienawiść można uleczyć tylko miłością.

Słowo jest wyrazem miłości, jest "czerpakiem", który zanurzamy w ogrom Istoty Boga, aby zaczerpnąć z Niej okruszynę miłości i posłać ją dalej.

Jak mądra jest Boża psychologia i pedagogika, która nawet starcom ukazuje ciągle Betlejem.

Bóg nieustannie utrzymuje nas przy sobie - nasze "nic" przy swoim "wszystko"

Drobne i nieznaczne czyny mogą nas uczynić wielkimi, podczas gdy wielkie i sławne mogą nas upodlić, jeśli są złe.

Miłość musi być próbowana, jak złoto w ogniu, tylko mała miłość w ogniu prób kruszeje. Wielka miłość oczyszcza się i rozpala.

Współczesnemu światu potrzeba mądrości kontemplacji, jeśli ma się uratować, a nie zginąć w szumie liści sezonowych mądrości.

Praca jest dążeniem człowieka do człowieka; zawsze wiąże nas z ludźmi; jeśli nie wprost, to przynajmniej pośrednio.

Nie ma prywatnej moralności; wszystko cokolwiek człowiek uczyni, choćby najbardziej skrycie, rzutuje na duchowe oblicze całego narodu.

Na dnie każdego osiągnięcia jak fundament pod gmachem leżą czyjeś cierpliwe i pokorne ofiary.

Chrońmy się pogardy dla kogokolwiek, nawet dla najgorszego człowieka, bo to jest jeszcze człowiek, aż... człowiek!

Im mniej potrafimy odczuć Boga w sobie, tym bardziej upatrujmy Go w braciach naszych.

We wszystkim, co się dzieje z człowiekiem, jest jakaś łaska Boża.

Nie wystarczy radować się silną wiarą; trzeba zabiegać o rozumną wiarę. Nie dam sobie zasiać wątpliwości - to wiele. Umiem się obronić przeciwko pokusie - to bardzo wiele. Umiem innych pouczyć o wierze - to doskonała miara, do której nas prowadzi Duch Święty na modlitwie.

Lepiej i właściwiej jest cierpieć z gorliwości o sprawę Bożą, niż uzyskać pochwałę roztropności od nieprzyjaciół Boga i Kościoła.

Prawda wypowiadana w słowie - kosztuje. Tylko za plewy się nie płaci. Za pszeniczne ziarno prawdy - trzeba zapłacić.

Ludzie postanowili, aby Boga nie było, ale nie wiedzą, że On nie ma obowiązku stosować się do ich uchwał.

Najlepiej człowiek prosi gdy dziękuje.

Pokój wewnętrzny zawsze rodzi się w wyniku wypełnienia woli Bożej, do której mamy pełne zaufanie.

Miłość może zwyciężyć wiek, choćby najbardziej niesprzyjający świętości; może pokonać warunki każdego stanu i każdej sytuacji życiowej.

Bóg nie chce inaczej udzielać się światu, jak tylko z ramion Maryi.

Wiara jest koroną godności człowieka. Niesłychanie trudno odzyskać strąconą koronę i umieścić ją ponownie na głowie. Jak więc trzeba jej strzec!

Człowiek nie rozwinie w pełni swojego człowieczeństwa i swej osobowości, jeśli będzie tylko myślał dobrze i pragnął dobrze, a nie będzie czynił dobrze.

Uspokojenie wewnętrzne jest niezbędnym warunkiem dla owocnej pracy.

Obywateli nie "produkuje się" w fabrykach; to w rodzinie, pod sercem matek kryje się naród.

Najbardziej człowiek korzysta osobiście, gdy modli się za innych.

Bóg nie stawia granic wielkości człowieka; sam jest bezkresny, więc i ubóstwienie człowieka prowadzi "bez kresu".

Obowiązki społeczne, ciążące na własności, dotyczą także naszych dóbr duchowych.

Mężczyzna ucharakteryzowany na kobietę i kobieta przebrana na mężczyznę jest fałszem, a potrzebna jest prawda - rzeczywistość taka, jaką sam Bóg ukształtował.

Należy w sobie dostrzegać pozytywne wartości, bo nawet w najgorszym z nas jest jeszcze ślad Bożej dobroci.

Na człowieka sytego pracują setki głodnych, niedożywionych, wyzyskanych, żyjących w poczuciu krzywdy społecznej, niesprawiedliwości i doznanego zawodu; są to ludzie, o których nie wolno zapominać, gdy siadamy do stołu.

Każda rzecz wielka musi kształtować i musi być trudna. Tylko rzeczy małe i liche są łatwe.

Nie Kościół ma się przystosować do świata, tylko świat ma się przystosować do Ewangelii.

Nie trzeba lękać się dobrego spojrzenia na siebie, na swoją duszę i ciało, aby w tym wszystkim rozpoznać dobroć i mądrość Boga.

Nasz czas należy się ludziom biednym i głodnym Boga.

Gdy człowiekowi serce wyziębnie, jak nieswojo czuje się z "kawałkiem lodu" w piersi!

Biada nam, gdy uważamy, że posiadamy wszystkie cnoty, bo znaczy to, że jeszcze nie całkiem wyrośliśmy z "krótkich majteczek".

Aby przekonać się o istnieniu Boga, trzeba lepiej przyglądać się sobie: wszystkim właściwością rozumu ludzkiego i woli oraz niewyczerpanym przymiotom ludzkiego serca.

Wielkie ideały błogosławieństwem dla świata, bo ideał nawet trudny do osiągnięcia ciągle nęci, ciągle pobudza do nowych prób.

Lepiej jest płakać, aniżeli się złościć, bo złość godzi w innych, a łzy cicho płyną przez duszę i obmywają serce, twarz i ręce.

Gdy chcesz, aby ci coś zrobiono, idź do człowieka, który ma dużo pracy, bo taki człowiek będąc w nieustannej mobilizacji na rzecz innych, nigdy ci niczego nie odmówi.

Przesady krytycyzm, który jest przykrywką minimalizmu duchowego, a nie wnikliwej inteligencji - jak niektórzy myślą-to wielkie niebezpieczeństwo osobiste i społeczne.

Cała kultura człowieka wolnego zależy od stopnia dobrze użytej wolności. Nigdy nie można opowiedzieć: Już wszystko zrobione! Dla nas jeszcze wiele zostało do zrobienia. Nigdy nie można powiedzieć: Już dostatecznie miłowano! Dla nas i w tej dziedzinie zostało bardzo wiele, abyśmy jeszcze większą miłość posiedli i z serc swoich wykrzesali, dając ją bliźnim i światu.

Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniem, ale zachowanie Bożych przykazań daje radość, a pogwałcenie ich mnoży krzyżem i męką.

Czasem dialog zamienia się na niekończący się monolog, monolog ,,głuchych ludzi".

Tyle jest możliwości i tyle dróg do Boga, ile jest ludzi. Bo Bóg ma inną drogę dla każdego człowieka.

Kościół-Matka rodzi Boga w ludziach takich, jakimi są; umie pielęgnować dusze zarówno "w jedwabiach", jak i "w samodziałach"; służy wszystkim.

Bóg nigdy nie rezygnuje ze swoich dzieci, nawet takich, które stoją plecami do Niego.

Duch pokuty, to duch serdecznego żalu i wewnętrznego zawstydzenia wobec Boga, przez którym zawsze staje się w całej prawdzie, choć nie zawsze te prawdę uznaje.

Najważniejsze jest zwycięstwo w małym, w czymś niesłychanym małym-nad sobą.

Dwa słowa: ,,Ojcze nasz"- są warunkiem kultury ludzkiej i człowieczeństwa; uczą nas miłości powszechnej, a tego wymaga kultura osoby.

Synteza wszystkich ludzkich działań, całego świata, sprowadza się do,, kubka wody", podanego w imię Chrystusa.

Nie musisz wszystkiego rozumieć, wszystko, że wszystko co Bóg daje, kochasz.

Gdy nie można nadążyć za łaską Bożą,, na nogach", wtedy jeszcze pozostają,, skrzydła" miłości, która zwycięży mnóstwo grzechu

,,Będziesz miłował Pana Boga tego, będziesz miłował bliźniego twego, jako samego siebie"- dotychczas nie ukazał się żaden doskonalszy manifest sprawiedliwości, który bardziej oddawały człowieka człowiekowi, serce sercu, dłoń dłoni.

Pierwszym ,,Czcicielem" Maryi, który w doskonały sposób oddał część swej Matce, jest Jezus Chrystus.

Tam gdzie panuje wielka ufność ku Maryi i wiara w Jej zwycięstwo, tam Bóg dokonuje przez Nią przeciwnych cudów swojej potęgi.

Nic z dziejów narodu, co raz miało miejsce, wymazać się nie da.

Krzyż jest wielką szkołą miłości i formacji ludzi osobowości, katedrą wychowania społecznego.

Nie bójmy się, że Maryja przysłoni nam Chrystusa-Ona jest po to, aby do niego prowadzić.

Do głosu powinien zawsze dochodzić całym człowiekiem: ten, który ma rozum i wiarę; ten, który rozum zaślubia z wolą, a wszystko okrasza sercem. Całym człowiekiem szukając Boga!

Łaska nie odgradza człowieka od świata i ludzi, ale przeciwnie, jeszcze ściślej z nim zespala.

Jest powiedzenie,, nadzieja matką głupich". A ja wam mówię: nadzieja mądrych, którzy umieją daleko patrzeć.

Bóg tak w świecie działa, że im czasy są bardziej pyszne, butne, zarozumiałe i pełne sobie, tym pokorniejsze sługi światu posyła.

Człowiek ma prawo poznać myśl Bożą, ma prawo pytać, ale gdy otrzyma oświecenie dla swej rozumnej woli i umysłu, dobrze czyni skłaniając głowę głęboką wiarą.

Posłuszeństwo woli Bożej, to posłuszeństwo wielkiej Miłości, bo Bóg jest Miłością.

Maryja pierwsza ogarnęła Słowo Przedwieczne w Niej ukształtowane; odtąd Nieogarniony będzie już ciągle przez ludzi ogarniany, dotykany, zjadany.

Mogą ciemności ogarnąć ziemię, może nas przerazić perspektywa drogi: "oto idziemy do Jerozolimy '', ale jeżeli mamy świadomość, że w tej drodze nie jesteśmy sami , bo jest z nami Chrystus, to już zwyciężyliśmy.

Tragedia nie jest stanem normalnym, jest raczej wypadkiem, zdarzeniem, czymś przejściowym; stan normalny to spokojna, ufna miłości, choćby - na krzyżu.

Powiedziano: "res serca miser '' - człowiek nieszczęśliwy, to rzecz święta, a ja wam mówię: "res sacra homo ''- człowiek to rzecz święta.

Wartości człowieka są tak olbrzymie, że klęka przed człowiekiem -Bóg - Człowiek.

Pokój wewnętrzny zawsze rodzi się w wyniku wypełnienie woli Bożej, do której mamy pełne zaufanie.

W kościele uczymy się służyć ludziom - sercem, dlatego Kościół ma tak wielkie znaczenie dla świata.

Im świat będzie dalej od Boga, tym bardziej będzie Boga spragniony. Im więcej będzie nasycony dobrobytem, tym bardziej będzie głodny Boga.

Radość wewnętrzna jest najgroźniejszą bronią przeciwko szatanowi, który jest smutny "z urodzeniem''.

Nie ma w Kościele miejsca na rozpacz, choćbyśmy przegrali "wszystko''- dziś jeszcze możemy zacząć od nowa.

Obejrzyjmy się wokół i zamknąwszy oczy pomyślmy, czy jest taka osoba, która by nie zasługiwała na to, aby jej nogi ucałować.

To nie krzyż się chwieje, to świat się chwieje i toczy -Krzyż stoi