Miejsca z dzieciństwa

 

ZUZELA

3 sierpnia 1901r. urodził się w Zuzeli Stefan Wyszyński.
Ksiądz, kapelan Powstania Warszawskiego i Prymas Polski. Ochrzczony został w parafialnym

kościele, wówczas jeszcze drewnianym, zbudowanym w 1726r.;
drewniana chrzcielnica zachowała się do dzisiaj. Ojciec Prymasa – Stanisław Wyszyński był organistą w tutejszej parafii. Matka Prymasa -Julianna Wyszyńska zm. w 1910r. kiedy on miał zaledwie 9 lat. Jej grób znajduje się na cmentarzu w Andrzejewie. Pomnik Prymasa Tysiąclecia jako Nauczyciela Narodu stojący przed wejściem do kościoła odsłonięto w dniu 22 listopada 1987r.

Pamiątkową dzwonnicę wybudowano w latach 1992-1994. Dzwony otrzymały imiona trzech wielkich polskich kapłanów: Jana Pawła II, Stefana Wyszyńskiego i Jerzego Popiełuszki. Poświęcenia dokonał kard. Józef Glemp wraz z całym episkopatem z okazji 70 rocznicy święceń kapłańskich Prymasa.

 

 

W zrekonstruowanym drewnianym budynku dawnej szkoły, do której uczęszczał w latach 1908-1910 Kardynał Stefan Wyszyński, zorganizowano Muzeum Lat Dziecięcych Prymasa Tysiąclecia. Po lewej stronie odtworzono mieszkanie Państwa Wyszyńskich, zaś po prawej izbę szkolną z początku XX w.

Kościół p.w. Przemienienia Pańskiego.
W 1908r. rozpoczęto budowę obecnego, murowanego kościoła w stylu neogotyckim. Przedsięwzięciem kierował ks. Antoni Lipowski, a po jego śmierci ks. Antoni Pomirski. Kościół został konsekrowany 29 sierpnia 1913r. p.w. Przemienienia Pańskiego. Neogotycki murowany kościół utracił wieże podczas działań wojennych 1944r. Zastąpiono ją nowym szczytem wg projektu Karola Szymańskiego. Z zabytków zachował się w kościele późno renesansowy srebrny krzyż ołtarzowy z 1604r., będący cennym zabytkiem sztuki snycerskiej. Unikatem dziś wśród kościelnych sprzętów jest drewniany fotel biskupi, przeznaczony do noszenia w procesjach, pochodzący z przełomu XVII-XVIII w.

 

ANDRZEJEWO

W kwietniu 1910 roku państwo Wyszyńscy sprowadzili się do Andrzejewa. Stanisław, ojciec Stefana Wyszyńskiego, pracował jako organista w miejscowym kościele. Jak sam Kardynał wspomina: "z Andrzejewem jestem związany bardzo mocno. Tutaj bowiem od roku 1910 wychowałem się: tutaj - jako 9-letni chłopiec - utraciłem matkę. Spoczywa ona na cmentarzu parafialnym.

W tej świątyni po raz pierwszy przystąpiłem do Stołu Pańskiego. Tutaj uczyłem się służyć do Mszy Świętej i przez długi czas. Przy tym ołtarzu posługiwałem. W tym kościele w roku 1913 przyjąłem sakrament Bierzmowania z rąk biskupa Juliana Nowowiejskiego. W tej świątyni w Andrzejewie kształtowało się, rozwijało i dochodziło do Świadomości moje powołanie kapłańskie. Tutaj postanowiłem, że pójdę do seminarium i będę pracował nad tym, aby zasłużyć sobie na łaskę kapłaństwa, i tu po raz pierwszy wyjawiłem swoją tajemnicę mojemu Ojcu, który tyle lat służył ku większej chwale Bożej. Nie bez oporu otrzymałem od Ojca błogosławieństwo na drogę kapłaństwa Chrystusowego". Po osiedleniu się w Andrzejewie dziewięcioletni Stefan rozpoczyna naukę w miejscowej szkole. Była to typowa szkoła z czasów zaboru z rosyjskim językiem wykładowym. Stefan jako uczeń był raczej małomówny, ale żywy, impulsywny, czasami buntowniczy - miał już własne spojrzenie na temat wielu spraw. Wspominając dziecięce i młodzieńcze lata w Łomży w dniu 19 września 1959 roku powiedział: "Zanim poszedłem na dalsze studia uczyłem się w tamtejszych szkołach. W Ziemi Łomżyńskiej ujrzałem światło dzienne, ziemi tej oddałem prochy mojej Matki, która opuściła mnie bardzo wcześnie. Dane mi było wykarmić się czarnym, razowym chlebem tej ziemi, oddychać jej powietrzem i korzystać z jej słońca. Obecność tę uważam za częściowe spłacenie długu wdzięczności wobec tej ziemi umiłowanej". Stefan Kardynał Wyszyński nawiedzał często parafię Andrzejewo odwiedzając cmentarz, na którym spoczęły doczesne szczątki jego matki i siostry Zofii. Świadectwem tego jest pamiątkowa tablica mówiąca o tym fakcie. W trakcie kolejnych odwiedzin 13 czerwca 1971 roku zaznaczył: "Kiedyś przyjechałem tutaj pomodlić się na grobie mojej Matki. Matka moja umierała prawie miesiąc. My - dzieci siedząc w szkole, z lękiem nasłuchiwaliśmy, czy nie biją dzwony kościelne. Dla nas byłby to znak, że matka już nie żyje. Kiedy po powrocie ze szkoły stanęliśmy wszyscy przy jej łóżku, a Matka zwróciła się do mnie ze słowami "Stefanie ubieraj się", nie wiedziałem o co chodzi - zwróciłem na Ojca pytające oczy... Gdy wyjaśnił zrozumiałem, że Matce nie o to szło, bym się ubierał w palto, tylko bym "ubierał się" w cnoty, przygotowując się do przyszłej drogi... Nie jest to wszystko, co sobie zapamiętałem, bo życie człowieka składa się z szeregu drobnych może, ale niekiedy znaczących i decydujących chwil."
3 września 2001 roku, w hołdzie Prymasowi Tysiąclecia, w Andrzejewie zostało otwarte gimnazjum któremu nadano imię Stefana Kardynała Wyszyńskiego.